poniedziałek, 17 października 2016

Sezon na swetry uważam za otwarty


Sweterkowy sezon uważam za otwarty, po ciepłym początku września mamy, chłodną jesień nawet powiedziałabym zimową.
Odkąd pamiętam swetry kojarzyły mi się z tymi na drutach, zrobione przez babcię. Ale pamiętam też z sweter z wielką żółtą kaczką, gdy modna była Ulica Sezamkowa, nie był to mój ale w tych czasach to chętnie taki bym przygarnęła.
Dzisiejsza stylizacja jest już typowo jesienną, botki, jeansy jeszcze z dziurami, ale także duży ciepły kardigan ze sklepu mojej znajomej Oli.
Spodnie typu boyfriend ubrałam pierwszy raz w życiu, zakupione za 2 zł musiały zostać użyte do typowo luzackiej,ale nie do końca stylizacji. Chciałam tutaj przełamać ubierając eleganckie botki, które już widziałyście w stylizacji ze sukienką.
Całość tworzy streetową kombinacje, mam nadzieję że się podoba zostawcie komentarz,
bardzo będzie mi miło ;-)
Zdjęcia zawdzięczam Kasi z bloga stylowamisja.blogspot.com.



















7 komentarzy:

  1. Fajne swetrzycho. Ten z żółtą kaczką może niekoniecznie, ale szaraczka chętnie bym przygarnęła. Spodnie za 2 zł to interes życia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi przypadła do gustu ta stylizacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sweterek jest boski, uwielbiam szarości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sweter fajny ale to koszula i torebka skradły me serce! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam swetry! W lato najchetniej kupowałam swetry żeby się zabezpieczyć i ciesze się z wyboru :D Twój sweterek wygląda na bardzo cieplutki :)
    sensiblees.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki cieplutki zimowy sweterek to po prostu moje marzenie! cudowna stylizacja ♥

    OdpowiedzUsuń