środa, 31 maja 2017

Dlaczego nie warto jeździć na konferencję dla Blogerów?




 Tak jak mówiłam podzielę się dzisiaj moimi spostrzeżeniami po Konferencji w Poznaniu. Rok temu oglądając relacje z Blog Conference Poznań zazdrościłam tym którzy się dostali.
Niestety wtedy za późno wysłałam zgłoszenie. Tym razem czekałam na zapisy i w tym samy dniu wysłałam zgłoszenie. Dostając po jakimś czasie e-mail zwrotny z zaproszeniem na Conferencje skakałam z radości. Nie mogłam się doczekać.


W podróż do Poznania wyruszyłyśmy z Olką bardzo wcześnie pociągiem. Tam na miejscu miałyśmy się spotkać z Igą- Toksyczna Kosmetyczka, Paulina- Rudy Trampek, a także Kasią- Kasia Koniakowska. Po rejestracji udałyśmy się na piętro gdzie miały stać wystawione firmy takie jak: Lidl, Semilac, Rosefieldwatches i inne.

To co na początku mogłyśmy skosztować wody ID'EAU, przy stoisku Lidl można było dostać kubeczek soku, a także napój pobudzający. 

Lidl dla 100 osób które zrobiło zdjęcie przy ściance i opublikowało odpowiednie hasztagi, dostawało książkę kucharska i fartuch, a trzy osoby które wstawiły najciekawsze zdjęcie dostawały nagrodę główną.

Semilac konkurs na zdobienie paznokci, dla najładniejszych prac lakier hybrydowy Semilac w prezencie.

Zegarki Rosefieldwatches- tutaj zdjęcie na ściance z zegarkiem, a także hasztagi i polubienia profili. Konkurs trwa szukają 5 ambasadorów, trzymajcie kciuki może choć raz w życiu coś wygram.  



Jadąc na tą Conferencję nie nastawiałam się, że z wielkimi zyskami ale z bagażem doświadczeń z którym wrócę do domu. Dziewczyny dzięki wam ten czas spędziłam cudownie. Paulina z najcudowniejszym uśmiechem który czaruje płeć męską, Kasia spokojna która wysłucha i podpowie, Iga to ta cudowna Kosmetyczka ;-)

Tutaj znajdziecie blogi dziewczyn:

Iga 


Ten dzień był cudowny <3

Już nie mogę się doczekać naszego sobotniego spotkania ;-)

Jeśli chodzi o Blog Conference Poznań to jakoś nie miała takiego ducha, czegoś co by mi utkwiło w pamięci i zachęciło do powrotu.  To nie pierwsze w życiu takie wydarzenie u mnie, brałam udział w See Bloggers i tam było całkiem inaczej. 
 




























11 komentarzy:

  1. I jest chwytliwy temat :) ja spodziewałam się lepszej
    "otoczki" czyli więcej wystawców :) dobrze, że prelekcje były fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeny jedna z dziewczyn jest tak podobna do Marty Manowskiej , że wymiękłam:D i tak myślę co ona ma z blogerami wspolnego:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, co mi jeszcze zapadło w pamięć? Poszukiwania jedzenia rano! Na BCP brak czegokolwiek w sobotę do godziny bodajże 12:30 i co? I trzeba śmigać do Avenidy... ale!!! Tak jak Kama napisałaś, dzięki Wam, ten czas był niesamowity! A sobota tuż tuż... :) Buziaki 😍😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ja dorzucę coś od siebie - obiad składający się z ryby i łyżki ryżu w cenie 28 zł. Od tej strony BCP również leży. Gdyby nie Wy dziewczyny, zapewne zwinęłabym się od razu po przyjeździe :)

      Usuń
    2. Za rok trzeba będzie przyjechać z własną lodówką, albo... nie przyjeżdżać wcale :)

      Usuń
    3. A mój pomysł z kocem i koszem z jedzeniem i piciem do złych chyba nie należy cu? :D

      Usuń
  4. Dzięki dziewczyny, gdyby nie Wy to nie spędziłabym tak miło czasu na BCP ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale podoba mi się Twoja spódnicak, jest boska <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie jesteś w pelni zadowolona. Dobrze, że chociaz z Dziewczynami się dobrze bawilas! ;)
    Ps. Świetna stylizacja!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło, że chociaż dobrze wykorzystałaś czas bawiąc się z dziewczynami :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń