wtorek, 10 maja 2016

Czemu mąż lata jak szalony?

Ostatnie dni przyniosły mi dużo nowego. Otworzyłam oczy na sprawy, których wcześniej nie dostrzegałam. W sobotę uczestniczyłam w wielkim wydarzeniu kosmetycznym jak i fryzjerskim na, które zaproszona byłam jako Blogerka no i po której muszę napisać recenzje. Już nad nią pracuje, chcę  wykonać ją solidnie, ponieważ jest ogłoszony konkurs na najlepszą recenzję ;-) Byłam wśród tych, które blogują i vlogują już długo. To duże przeżycie. Nawiązałam nowe przyjaźnie , a także odświeżyłam stare ponieważ okazało się, że jedną z Blogerek jest moja koleżanka ze studiów UE w Poznaniu. Na początku patrzyłyśmy na siebie i razem zapytałyśmy skąd się znamy, no i co z wykładów ;-) Taki świat mały.


Moim marzeniem było spotkanie blogerki, vlogerki Ani/ Co za szycie/  pamiętacie pisałam o niej. I oto spotkałam ją, zamieniłyśmy kilka zdań ;-) Jest przesympatyczna jak wszystkie rude.
  
Również miałam możliwość poznania Natalię Siwiec, powiem Wam ciepła przesympatyczna osoba.

 No i przebojową Patrycję Kazadi ;-)


Przedstawiam Wam Anie poznałam ja na spotkaniu blogerów, która jest przemiła, wdrożyła mnie w tematy kosmetyczne, blogerskie,a także inne. Miło mi było poznać Cię Aniu, mam nadzieję, że nie raz jeszcze się spotkamy. 


 A na koniec wyjaśnienie tytułu, otóż wczoraj siadając z moimi dziećmi do lekcji, musiałam przeczytać czytankę, krótki tekst właśnie pt.: "Czemu maż lata jak szalony?" Byłam na początku zaskoczona i pomyślałam o czym to będzie, otóż wyobraźnia dorosłego może płatać figle. Tak było ze mną. Przeczytałam ja głośno. O czym była? O czajkach, o figlujących samcach i broniących swoich potomków ;-) A jak jest z Waszą wyobraźnią?


1 komentarz: